Bet1x2.net
English version HOME Kursy Eksperci Handicapy Linki Kontakt

   NASZ EKSPERT ANGIELSKI

Nick: bary
Homepage: bary.bet1x2.net
Email: bary@bet1x2.net
O sobie: Jestem Bartosz. Bukmacherką zajmuję się już ładnych parę lat, a liga angielska zawsze była bliska mojemu sercu. Obecny mój pobyt na Wyspach Brytyjskich tylko spotęgował miłość do Premiership. Mam nadzieję, że analizy i typy przeze mnie przygotowywane w tym dziale, pomoga Wam wygrywać!


Rozwin RozwińArchiwum 2008/09Zwin Zwiń
Miesiąc Trafione / Typy Stawka Wygrana Profit Zysk
Sierpień 2/7 23 8.85 -14.15 -61.52%
Ogólnie 08/09 2/7 23 8.85 -14.15 -61.52%

Sezony: 04/05  , 05/06 , 06/07 , 07/08  

   TYPY KOLEJKI

   Aston Villa - Liverpool1(0) @ 2.200 : 03/10+ 0BWIN


30/08 16:00    Middlesbrough - Stoke 2 : 1

W sobotnie popołudnie na Riverside Middlesbrough zmierzy się z Stoke. Nie zmieniam zdania po ostatniej kolejce i nadal uważam że Stoke jest najsłabszą ekipą w EPL. Ostatni mecz z Aston Villa po prostu im wyszedł i sprawili niespodziankę kolejki wygrywając 3-2 z drużyną z Birmingham. Middlesbrough nie mogło być zadowolone z terminarza na początku sezonu mając za rywali takie drużyny jak Tottenham czy Liverpool. Gracze z Riverside skazywani byli na dwie porażki na początku sezonu ale spisali się powyżej oczekiwań wygrywając 2-1 z Tottenhamem i przegrywając z Liverpoolem na Anfield po bardzo dobrym meczu prowadząc 0-1 do 86 minuty i tracąc dwie bramki w ostatnich minutach.

Po raz ostatni oba zespoły zagrały ze sobą w sezonie 1997/1998. Na Riverside Stadium Stoke wygrało 1:0, natomiast na własnym obiekcie przegrało 1:2. Łącznie obie drużyny spotkały się ze sobą 90 razy i więcej pojedynków zakończyło się po myśli Boro - 37. 33 razy zwyciężyło Stoke, a 20 raz padł remis.

W Boro z powodu kontuzji palca cały czas nie może grać Brad Jones. Natomiast z zawodników z pola zabraknie Julio Arcy. W Stoke wszyscy piłkarze są gotowi do gry.

Mam nadzieje że Stoke nie będzie miało tyle szcześcia w dzisiejszym meczu co tydzień temu. Jeśli tylko Middlesbrough podejdzie do tego meczu skoncentrowane to trzy punkty zostaną na Riverside. Problemem w tym meczu może być tylko stosunkowo mały kurs na gospodarzy oscylujący w granicach 1.50.

Typ-Middlesbrough


30/08 16:00    Hulls - Wigan 0 : 5

Widzowie na KC Stadium po raz drugi w historii będą świadkami meczu o mistrzostwo Premiership. Miejscowa drużyna Hull City zmierzy się z Wigan Athletic. Chyba nikt nie spodziewał się tak dobrego startu po piłkarzach beniaminka. Hull weszło w sezon bez żadnych kompleksów zdobywającą w pierwszych meczach dwóch meczach 4 punkty. Najpierw na KC Stadium miejscowi pokonali Fullham 2-1 co jeszcze nie było sensacją, ale już remis wywieziony z Blackburn to już była nie lada niespodzianka. Przykład Hull pokazuje jak z solidnych graczy bez wielkich nazwisk można zrobić naprawdę dobrą drużynę. Nie można zapomnieć o fanatycznych kibicach którzy robią na KC Stadium fantastyczną atmosferę i na pewno pomogą swoim pupilom jeszcze nie raz w tym sezonie. The Latics nie mogą podzielać entuzjazmu miejscowych, dwie porażki na początku sezonu to nie jest start którego oczekiwaliby zawodnicy, zarząd i fani Wigan. Jednak po tych meczach nie można na dobrą sprawę powiedzieć wiele złego o piłkarzach z JJB Stadium. Pierwszy mecz to porażka na wyjeździe z West Ham ale trzeba pamiętać że ten mecz ułożył się bardzo niekorzystnie dla Wigan gdyż po 2 golach Deana Asthona w pierwszych 10 minutach mało kto wierzył że piłkarze trenera Bruce'a podniosą się jeszcze w tym meczu ale szybko po przerwie strzelony gol wyzwolił w graczach Wigan dodatkową mobilizację i tylko brak szczęścia w wykańczaniu sytuacji spowodował że The Latics jednak przegrali ten mecz. Tydzień temu na JJB gościła drużyna typowana na mistrza kraju Chelsea Londyn i wywiozła skromne 0-1. Nie wiem czy każdy oglądał ten mecz ale dla przypomnienia. Deco już w 4 minucie uderzeniem z rzutu wolnego daje prowadzenie gościom. Później cały mecz toczy się pod dyktando gospodarzy i znów brak skuteczności staje na przeszkodzie w wywalczeniu punktów które były tak blisko i to w spotkaniu z wielką Chelsea.

Historia spotkań między Hull City, a Wigan Athletic jest bardzo skromna. Łącznie obie drużyny spotkały się ze sobą tylko 15 razy, a po raz ostatni w poprzednim sezonie w Pucharze Ligi. Wówczas na JJB Stadium Hull zwyciężyło 1:0, ale ogólny bilans lepszy ma Wigan. The Latics wygrali bowiem pięć razy, sześć spotkań zakończyło się remisem, a cztery zwycięstwami Hull..

W sobotnim meczu na pewno nie zagrają kontuzjowani George Boateng oraz Marlon King. Jak ktoś się interesuje EPL to wie jakie to są osłabienia dla gospodarzy. Tak w skrócie powiem tylko że Boateng to główny reżyser gry zespołu trenera Browna, a Marlon King odpowiedzialny jest za strzelanie bramek w ekipie miejscowych.Urazy wyleczyli i mogą wystąpić: Ian Ashbee, Andy Dawson i Geovanni. W Wigan zdrowy powinien być Chris Kirkland, ale niepewni gry są: Paul Scharner oraz Jason Koumas.

Nie chcę mi się wierzyć że niezła ekipa Wigan może po 3 kolejkach mieć na swoim koncie 0 punktów i takie rozwiązanie jak porażka gości chyba nie wchodzi w rachubę szczególnie wobec absencji dwóch podstawowych zawodników beniaminka. Jednak pamiętam też o wspaniałej atmosferze na stadionie Hull i wyjątkową indolencje strzelecką w szeregach gości. Z każdej strony wychodzi mi w tym meczu remis i tak też zagram za niewielką stawkę

Typ-Remis


30/08 16:00    Everton - Portsmouth 0 : 3

Na Goodison Park będziemy świadkami ciekawego pojedynku. Podbudowany zwycięstwem w drugiej kolejce Everton zagra z pozostającym bez punktu Portsmouth. Tym razem zacznę od drużyny gości. Na pewno byłoby nie fair oceniać Portsmouth po dwóch pierwszych meczach gdzie rywalami były drużyny Chelsea i ManU. Jednak niepokojące jest że gracze trenera Redknappa przegrali oba mecze i to w stosunku 0-4 i 0-1. Szczególnie pierwsze spotkanie gracze Portsmouth zapamiętają na dłużej po bardzo dotkliwej lekcji udzielonej od The Blues. Trzeba jeszcze pamiętać o meczu o Tarczę Dobroczynności przegranym z MU po rzutach karnych. Niepokojące jest że w tych trzech pierwszych meczach popularni The Pompey nie strzeli żadnej bramki a w piątek Zenit pokazał w meczu o Superpuchar Europy jak można łatwo i przyjemnie ograć drużynę z Manchesteru. Gospodarze sobotniego meczu Everton także nie najlepiej rozpoczęli nowy sezon bo z pewnością David Moyes liczył na wygraną w premierowym spotkaniu przed własną publicznością z Blackburn ale niestety goście obnażyli braki Evertonu i porażka 2-3 stała się faktem. W drugiej kolejce było już o niebo lepiej bo zawodnicy z północy Liverpoolu wywieźli z boiska WBA komplet punktów po niezłym meczu.

Bilans gier między Evertonem, a Portsmouth jest niezwykle wyrównany. The Toffees wygrali bowiem 24 mecze, a Portsmouth 23. Tylko 10 spotkań zakończyło się remisami. W poprzednim sezonie na Goodison Park The Toffees zwyciężyli 3:1, a sezon wcześniej 3:0. W 2005 roku Portsmouth pokonało w wyjazdowym meczu Everton 1:0, a samobójczego gola zdobył wówczas Duncan Ferguson.

W Portsmouth niepewni występu są: Jermain Defoe oraz Jerome Thomas. Na pewno nie zagrają: Glen Little, Kanu oraz David Nugent. Nowe nabytki Evertonu Louis Saha oraz Segundo Castillo nie powinni jeszcze zagrać, ale Lars Christian Jacobsen już tak

Ten mecz jak dla mnie jest jedną z największych niewiadomych w tej kolejce. Portsmouth musi w końcu poszukać pierwszych punktów w tym sezonie a Everton jest drużyną bardzo nieobliczalną. Jako ciekawostkę przytoczę fakt że Everton w ostatnich 7 meczach ligowych zawsze tracił przynajmniej jedną bramkę, natomiast Portsmouth w ostatnich 7 meczach ligowych nie strzeliło bramki!!! I bądź tu człowieku mądry, ja nawet nie będę się bawił w typowanie która seria się skończy w tym meczu.

NO BET


30/08 16:00    Bolton - West Brom 0 : 0

Trzecią kolejkę Premiership rozpoczynamy na Reebok Stadium gdzie Bolton zmierzy się z beniaminkiem West Bromwich Albion. Beniaminkiem który będzie szukał pierwszych punktów w tym sezonie, gdyż w dwóch pierwszych kolejkach podopieczni Tony'ego Mowbray'a zanotowali porażki odpowiednio z Arsenalem i Evertonem. Szczególnie w drugim spotkaniu liczyłem na korzystny wynik ze strony WBA pamiętając ich dobrą i porywającą grę u siebie w poprzednim sezonie jeszcze w Chapionship ale niestety Everton przypomniał popularnym The Baggies że w tym sezonie na boiskach EPL o punkty będzie o wiele ciężej. Jeśli chodzi o Bolton to głównym celem w tym sezonie będzie bezpieczna pozycja w środku tabeli w czym ma pomóc sprowadzenie wyborowego snajpera z FC Toulouse Johana Elmandera który jednak nie zagra w sobotnim spotkaniu z powodu kontuzji. W pierwszym meczu Kłusaki pewnie odprawili innego beniaminka Stoke 3-1. W drugim meczu już tak łatwo nie było przy wizycie na St James Park gdzie Elmander i koledzy posmakowali pierwszej porażki w sezonie z Newcastle. Trzeba jednak przyznać że Bolton nie grał źle i nawet utrzymywał bezbramkowy remis do 72 minuty.

Obie drużyny po raz ostatni zmierzyły się ze sobą w sezonie 2005/2006. Wówczas na Reebok Stadium Bolton wygrał 2:0 po golach Nakaty oraz Nolana. W rewanżu na The Howthorns gole nie padły, a słupków The Baggies strzegł wówczas Tomasz Kuszczak. Ogólny bilans gier między tymi drużynami jest niezwykle wyrównany, bowiem 48 meczów wygrał Bolton, 47 WBA, a 43 razy padał remis.

Tak jak już wspominałem w ekipie gospodarzy nie zagra Elmander a więc za strzelanie bramek będzie odpowiedzialny Kevin Davies. Do tego kontuzjowany jest Matt Taylor a zawieszony za kartki jest Gary Cahill. W drużynie beniaminka nastroje o wiele lepsze bo kontuzji nie ma żadnych, absencji kartkowych też nie ma, a do debiutu przygotowuje się Borja Valero nowy napastnik pozyskany z Hiszpańskiej Majorki.

Gdyby w tym meczu wystąpił Elmander to zapewne postawiłbym jedynkę w tym meczu, ale wobec braku Szwedzkiego napastnika wolę nie ryzykować. Jak może zagrać w tym meczu WBA? Wydaje mi się że wynik 0-0 goście przyjęliby w ciemno dlatego też zagram w tym meczu under po niezłym kursie 1.75.

Typ-Under 2.5


30/08 16:00    West Ham - Blackburn 4 : 1

West Ham United po zeszłotygodniowej porażce w Manchesterze tym razem będzie szukał punktów w spotkaniu z Blackburn. WHU rozpoczęli sezon od wygranej z Wigan 2-1 ale trzeba przyznać że ten mecz ułożył się po myśli gospodarzy którzy prowadzili 2-0 już po 10 minutach. W dalszej fazie meczu inicjatywę przejęło Wigan i do końca miejscowi kibice drżeli o wynik. Koniec końców mecz zakończył się wynikiem 2-1 ale gra WHU pozostawiała wiele do życzenia. Ale już następnie spotkanie pokazało aktualne możliwości popularnych Młotów. W meczu z Manchesterem City piłkarze z Upton Park nie mieli już nic do powiedzenia szczególnie że już po 30 minutach grali w dziesiątkę. Blackburn weszło w sezon o wiele korzystniej niż gospodarze sobotniego meczu. Już w pierwszym meczu Paul Ince pokazał że brak doświadczenia na ławce trenerskiej w najwyższej klasie rozgrywkowej nie stanowi dla niego większego problemu. Dobry mecz jego piłkarzy zaowocował wywiezieniem trzech punktów z gorącego terenu Evertonu. W następnym meczu już nie było tak różowo bo remis u siebie z beniaminkiem Hull na pewno nikogo na Ewood Park nie zadowolił. Ale w tym meczu to gracze Blackburn byli bliżej zwycięstwa ale jak to zwykle bywa goście po wyrównaniu zamurowali bramkę i pozostał spory niedosyt.

W poprzednim sezonie West Ham wygrał oba mecze w lidze z Blackburn. Na Upton Park zwyciężył 2:1 po golach Ashtona i Searsa, natomiast na Ewood Park 1:0. Wówczas bramkę także zdobył Ashton. Blackburn po raz ostatni wygrało na Upton Park w ligowym meczu 14 lat temu. Jednak ogólny bilans bezpośrednich meczów lepszy mają Rovers.

W WHU gotowy do gry powinien już być Lucas Neill oraz George McCartney. Być może na ławce usiądzie już Craig Bellamy. Goście bez problemów kadrowych kontuzjowany jest tylko Dunn ale on już się leczy dłuższy czas.

Jakoś nie mogę się przekonać do WHU w tym sezonie i dopóki mnie nie przekonają dobrą grą to na pewno na nich nie postawię. Ale z drugiej strony jak tu postawić na gości którzy nie mogą wygrać na Upton Park już od 14 spotkań. Ten mecz jak dla mnie No bet ale spróbuje w tym spotkaniu wytypować strzelca bramki. Trzeci strzelec poprzedniego sezonu w EPL Roque Santa Cruz strzelił w poprzednim sezonie 19 bramek z czego 14 na wyjeździe. Pokazuje to że Paragwajski napastnik lubi grać na obcych boiskach gdzie Blackburn gra z kontry a nie atakiem pozycyjnym. W tym sezonie Roque strzelił już bramkę w meczu z Evertonem, wyjazdowym rzecz jasna. W poprzednim sezonie w meczu z WHU na Upton Park Paragwajczyk też zaznaczył swoją obecność na boisku bramką, czyli jak widać co wyjazd to Roque strzela. I właśnie jemu będę kibicował w sobotnim spotkaniu. Kurs na to że strzeli w dowolnym momencie meczu wynosi 2.50 i jak dla mnie to lepsza opcja niż stawianie po omacku 1x2.

Typ-Roque Santa Cruz strzeli bramkę


30/08 18:30    Arsenal - Newcastle 3 : 0

I wreszcie ostatnie i zarazem najciekawsze sobotnie spotkanie w lidze Angielskiej. Arsenal Londyn zmierzy się na swoim nowoczesnym stadionie Emirates z dobrze grającą drużyną Newcastle United. Nie myślałem że doczekam takiej sytuacji kiedy w Derbach Londynu to Fullham będzie zdecydowanie lepszą drużyną od Arsenalu i zasłużenie wygra z Kanonierami. W tym meczu została obnażona słabość Arsenalu czyli brak klasowych pomocników. Tylko Fabregas wypada ze składu i już Arsene Wenger ma ból głowy. Nowy nabytek Samir Nasri nie jest jeszcze w stanie poprowadzić gry takiego zespołu jak Arsenal. Jeśli francuski szkoleniowiec nie zakontraktuje "last minute" jakiegoś dobrego pomocnika to widzę Kanonierów poza wielką czwórką. Inna sprawa że tylko Fabregas wrócił do składu i od razu Arsenal wygrał z Twente w el.LM cztery do zera. Ale jeden zawodnik nie zapewni The Gunners zwycięstw przez cały sezon. Teraz słówko o gościach. Kevin Keegan w przerwie letniej popracował na defensywą i z marszu widać efekty. O ile wygrana na własnych śmieciach z Boltonem była przewidywana to już remis na Old Trafford należy uznać za prawdziwy sukces. Defensywa gra dobrze i to od razu widać po pierwszych dwóch meczach a z przodu odbudowuje się po kontuzji Owen który już tydzień temu w pierwszym meczu po powrocie strzelając jedyną bramkę w meczu z Boltonem udowodnił że zasługuje na 140tys funtów tygodniowo bo właśnie tyle teraz zarabia.

W poprzednim sezonie aż czterokrotnie obie drużyny spotkały się ze sobą: dwa razy w lidze, raz w Pucharze Anglii i Pucharze Ligi. Arsenal wygrał aż trzy mecze i wszystkie na Emirates Stadium (dwa razy po 3:0 i raz 2:0). Natomiast na St James Park padł remis 1:1. Patent na gole przeciwko Srokom ma Emmanuel Adebayor, który zdobył w poprzednim sezonie aż cztery gole przeciwko temu zespołowi.

W Arsenalu drobne urazy wyleczyli już William Gallas i Theo Walcott. Z powodu kontuzji uda nie zagra nowy nabytek Mikael Silvestre. W Newcastle może już wrócić do gry Joey Barton, a do pierwszego składu Michael Owen. Kontuzjowani są: Geremi, Obafemi Martins, Mark Viduka, Damien Duff, Claudio Cacapa i Andy Carroll.

Arsenal mimo wszystko powinin wygrać ten mecz ale kursy jakie dostajemy na zwycięstwo gospodarzy czyli 1.40-1.45 to jakaś kpina. Newcastle pokazało już w meczu z MU że łatwo punktów w tym sezonie nie będą oddawać. Lepiej usadowić się wygodnie przed telewizorkiem i oglądać na spokojnie niż inwestować pieniądze w to spotkanie

TYP-NO BET


31/08 14:30    Chelsea - Tottenham 1 : 1

Na niedziele z trzech zaplanowanych spotkań dwa zapowiadają się na prawdziwe szlagiery kolejki. W pierwszym meczu będziemy świadkami Derbów Londynu. Chelsea podejmie na Stamford Bridge Tottenham Londyn. Chelsea Londyn po dwóch kolejkach jest liderem w tabeli EPL. Pierwszy mecz drużyny Portugalskiego szkoleniowca wypadł nad wyraz dobrze. Cztery gole strzelone drużynie Portsmouth musi budzić szacunek. Po przekonywującej wygranej nie brakowało głosów że The Blues mają majstra w kieszeni szczególnie wobec kiepskiej postawy na początku najgroźniejszego rywala ManU. Ale już następny mecz na wyjeździe z Wigan pokazał że nie ma co koronować Chelsea już teraz. Po słabym meczu okraszonym piękną bramką Deco Chelsea szczęśliwe wywozi z JJB 3 punkty ale styl pozostawia wiele do życzenia. Moim zdanie Chelsea nadal jest głównym faworytem do korony w tym sezonie ale na pewno droga do mistrza nie będzie usłana różami. Teraz słówko o rywalach zza miedzy czyli o drużynie Tottenham Londyn. Przed sezonem drużyna Juande Ramosa była typowana do zajęcia miejsca w pierwszej czwórce. Podstawy do tego na pewno są uzasadnione ale jak to bywa w takich przypadkach po przebudowie zespołu potrzeba czasu na zgranie się nowych zawodników. Do tego Berbatov nie chce zostać w drużynie z White Hart Line i nie widać go ostatnio w pierwszym składzie Kogutów a jak już jest to gra bardzo słabo. Lekarstwem na taki stan rzeczy ma być sprowadzenie Romana Pavluczenko który jednak w niedziele chyba nie zagra. Jak już wspominałem nowi piłkarze nie mogą się zgrać ze sobą czego efektem dwie porażki z Middlesbrough i Sunderlandem. Rywale ci nie powalają na kolana i wątpie by po niedzielnym meczu stan punktowy Tottenhamu się polepszył. Punktów raczej trzeba będzie szukać w meczach ze słabszymi rywalami bo Stamford Bridge nie jest dobrym miejscem na przełamanie.

poprzednim sezonie doszło w sumie do trzech meczów między Chelsea, a Tottenhamem. Na Stamford Bridge The Blues wygrali 2:0, natomiast w rewanżu na White Hart Lane padł remis 4:4 i mecz stał na najwyższym poziomie. Obie drużyny spotkały się także w finale Pucharu Ligi i po dogrywce zwyciężyły Koguty. Łącznie obie drużyny spotkały się ze sobą 137 razy: 58 razy wygrywała Chelsea, 47 Tottenham, a 32 razy był remis.

W Chelsea niepewni gry są: Michael Ballack oraz Michael Essien, a wciąż kontuzjowany jest Didier Drogba. W Tottenhamie uraz stopy leczy Alan Hutton i nie wiadomo czy wróci do meczowej 18-stki Dimitar Berbatov.

W tym meczu chyba jest możliwy tylko jeden wynik czyli przekonywujące zwycięstwo Chelsea. Ale niestety kurs oscyluje w granicach 1.40 co jak na spotkanie Derbowe jest nie do przyjęcia. Zdecydowanie nie pobiorę tak niskiego kursu i poszukam ciekawych spotkań gdzie indziej.

NO BET


31/08 16:00    Sunderland - Man City 0 : 3

Analiza w niedziele około godz 13.00


31/08 17:00    Aston Villa - Liverpool 0 : 0

I wreszcie na sam deser zostało spotkanie na które już od dawna polowałem. W meczu kolejki Aston Villa podejmie FC Liverpool. Liverpool rozpoczął sezon można powiedzieć rewelacyjnie ale bo jak inaczej można nazwać zakwalifikowanie się do fazy grupowej Ligi Mistrzów i dwa zwycięstwa na start Ligi Angielskiej. Ale po bliższym spojrzeniu się na grę Liverpoolu można dojść do wniosku że Gerard i koledzy nie grają jednak tak olśniewająco jak wskazują na to wyniki. W lidze angielskiej dwa zwycięstwa ale z kim? Z Sunderlandem i Middlesbrough a drużyny takiego pokroju to Liverpool powinien odprawiać z bagażem kilku goli. A tymczasem zwycięstwa zostały wywalczone w końcówkach spotkań i to tylko dzięki indywidualnościom dwóch graczy. Najpierw Torresa w meczu z Sunderlandem a później Gerarda w spotkaniu z Middlesbrough. Wyprzedzę następny wątek i już tutaj napiszę że Gerard nie zagra w meczu z Aston Villą co jest mega osłabieniem jeśli chodzi o drużynę Rafy Beniteza. Było o Premiership teraz słówko o eliminacjach do LM. Liverpool kwalifikuje się dopiero po rzutach karnych w meczach z Belgijską drużyną Standard Liege. Nie chcę nic ujmować Belgijskiej drużynie ale Liverpool w swojej normalnej formie powinien świętować awans już po pierwszym meczu w Belgii. Tymczasem The Reds w pierwszym spotkaniu wywożą szczęśliwy remis z wyjazdowego spotkania, a w rewanżu już na Anfield powtórka z rozrywki i wygrana dopiero po karnych z przeciętną jak na europejskie warunki drużyną Standardu. Te spotkania pokazują że pomimo korzystnych wyników Liverpool tak naprawdę jest w słabej formie. Teraz parę słów o drużynie z Birmingham. Drużyna z Villa Park świetnie weszła w sezon odnosząc zwycięstwo z Manchesterem City 4-2. W tym spotkaniu pokazał się Agbonlahor który strzelił 3 bramki w niespełna 8 minut. Niestety w zeszłym tygodniu AV pokpiła sprawę i przegrała na boisku beniaminka Stoke. Choć może i taki zimny prysznic pomoże drużynie z Villa Park i do spotkania z Liverpoolem gracze tego klubu mają podejść w 200 procentach skoncentrowani. Warty przypomnienia jest fakt że Aston Villa pozyskała w tym tygodniu Kevina Milnera z Newcastle. To na pewno wzmocni i tak silne skrzydła teamu AV.

W poprzednim sezonie na Villa Park Liverpool wygrał 2:1, ale zwycięskiego gola zdobył trzy minuty przed końcem meczu. Wówczas to świetnym strzałem popisał się Steven Gerrard. Natomiast na Anfield Aston Villa zdołała zdobyć punkt remisując 2:2. Również wówczas szczęście mieli The Reds, ponieważ 2 minuty przed końcem Peter Crouch doprowadził do wyrównania.Niepokojące jest na pewno to że drużyna z Birmingham nie potrafi pokonać The Reds już od 7 lat ale każda seria w końcu się musi chyba skończyć?

W Aston Villi powinni już zagrać: Ashley Young, John Carew, Martin Laursen, Stiliyan Petrov, Luke Young i Nicky Shorey oraz nowy nabytek Carlos Cuellar. Kontuzji nie odnotowano co można zapisać na plus dla drużyny gopodarzy. W Liverpoolu wracają do gry Javier Mascherano i Lucas, ale marne to pocieszenie kiedy nie można skorzystać z usług jednego z najlepszych pomocników ligi Stevena Gerrarda. Zarówno Mascherano jak i Lucas to zawodnicy bardziej defensywni a więc Benitez może mieć spory ból głowy kim zastąpić gwiazdę zespołu.

Jak już mówiłem drużyna Liverpoolu nie przekonuje mnie w tym sezonie, styl ich gry nie przystoi drużynie z Big Four. Jeśli do tego dodamy brak Gerarda i 120 minut w środowym spotkaniu ze Standardem to jasne się staje że Liverpool czeka ciężka przeprawa na Villa Park. W Aston Villi wraca sporo zawodników po kontuzji i trener miejscowych dysponuje pełną kadrą na ten mecz. Do tego dodamy że mecz odbywa się na Villa Park i wszyscy zawodnicy będą grać na 200% możliwości po kompromitacji z przed tygodnia i mamy leciutkiego faworyta niedzielnego szlagieru. Zamierzam kibicować w tym meczu Aston Villi ale że jednak Liverpool to Liverpool dlatego wole zabezpieczyć się i zagrać to spotkanie z handicapie(0)

Typ-Aston Villa z handicapem(0)




0
  
DJ Sosna: Zapraszam na nowe forum serwisu Bet1x2. Możesz tam pogadać o typach i wygrać super nagrody w konkursach. LINK DO FORUM1x2
    NASI EKSPERCI  ( kliknij na flagę ) 
LIGA UPDATE TYPY OST.MIESIAC ARCHIWUM
Polska 31/08 11:09 5/8 0 Zobacz
Anglia 31/08 00:16 2/7 0 Zobacz
Niemcy 31/08 11:23 9/11 0 Zobacz
Hiszpania 31/08 04:49 2/3 0 Zobacz
Włochy 31/08 08:42 0/0 0 Zobacz
    INFORMACJE   
    DJ SOSNA PICKS   
 Aktualizacja:     29/08 19:28
 Miesiąc:     Wrzesień
 Typy:     0 / 0
 Zysk:     0.00
    SUBSKRYPCJA   
Powiadamianie o aktualizacji na Bet1x2:
Twój e-mail:
Imie (lub nick):
    OSTATNIO NA FORUM   
    
    POLECAMY   
    Bet1x2  (o nas)   O autorze
    Tylko Piłka   Trefik
    PARTNERZY   
Zakłady bukmacherskie
Iberoamerica, Bukmacherskie Zakłady
Pewniak.pl, Free Bets

    © 2000-2007 BET1x2.NET Wszelkie prawa zastrzeżone.
Filip Sosnowski - bet1x2 @ bet1x2.net
administrator: walendowski.com